Jedynaczka





Widać, iż się sama nie spodziewała, że stanie tak prędko i tak łatwo u tego kresu, do którego byłaby dążyła z zaciętością i zapałem, gdyby przyszło zwalać zapory i
okazać nieprzełomność swej woli, a u którego stanęła spokojna, jakby zniechęcona, bo jej nic nie zawadzało, bo Się postrzegła, że dla niej szczęście jest nie w posiadaniu
tego, do czego dąży, ale w dążeniu samym, bo jak każde zepsute dziecko lubiła napierać się cacka, którego jej odmawiają, a odrzuciłaby je chętnie zaraz, skoro jej dali to, czego
się napierała. Biedny pan Sokołowski nie przewidywał tego klęcząc w zarośli i za miłość takiej kobiety jak panna Pelagia dziękując Bogu i wielbiąc naturę i Opatrzność.
X
Wszakże oddać jej należy tę sprawiedliwość, że tych myśli, które ją tajemnie trawiły, nie okazała żadnym słowem, żadną oznaką smutku lub złego humoru.
Owszem, przed matką i panną Zenobią mówiła o swoim przywiązaniu, a panu Sokołowskiemu okazywała je wejrzeniem, uśmiechem i niekiedy tą czarującą rozmową, o przyszłości, w
którą tak lubią zapuszczać się młode serca mające do siebie należeć, w której budują te czarodziejskie zamki, gdzie śnią na kwiatach, gdzie ziemia ich zielona i niebo tak
cudnym jaśnieje błękitem.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: