Jedynaczka





Pelisia nie mieszała się do tej rozmowy, czasem tylko to temu to owemu taką przypięła łatkę, tak go scharakteryzowała, że widocznym było, iżby mu przyszło z trudnością
przerobić jej opinią i względy jej pozyskać.
Gdy przyszła kolej na pana Edmunda, który z rozkazu mamy i z własnej chęci, gdyż panna Pelagia bardzo mu się podobała, nie odstępował jej prawie, złośliwa panienka rzekła:

Ze wszystkich tych panów, o których tu mama mówiła, najlepiej mi się podoba pan Edmund. Bo mama wie, jak ja lubię kawę, choć mi jej mama pić nie pozwala.
— Cóż za związek ma pan Edmund z kawą? — zapytała panna Zenobią.
— Ach!
ten, moją droga Zebciu, — rzekła, Pelisia ziewając — że pan Edmund podobniuteńki do świeżej, pulchnej i rumianej bułeczki, która mi tak z kawą smakuje.
Matka uśmiechnęła się w duchu znalazłszy porównanie trafnym i uspokoiła się tą myślą, że ani pan Edmund, ani żaden, którego wymieniła, nie zajął jej serca, co by dla niej
przy tak młodym wieku córki było prawdziwym zmartwieniem i pozbawiłoby ją zbyt wcześnie tego skarbu, który jej jedynie pozostał.
Ale pani Bliczyńska pomyliła się w tej mierze, jak często bardzo mylą się matki sądząc o stanie serca swych córek, o ich pokoju i zimnym oczekiwaniu matczynego wyboru.
Panna Pelagia nigdy nie była więcej zajęta swym urojonym kochankiem jak wtedy, kiedy porównawszy go z tymi, co jej nadskakiwali, co ją znudzili, znalazła go w myśli swej i
piękniejszym, i rozumniejszym, i mniej interesowanym od nich.
Cały więc następny dzień, zajęta tylko jego rysunkami, ich przeglądaniem, ich kopiowaniem, była ciągle niekontenta, nadąsana i z nikim prawie mówić nie chciała, ku wieczorowi
podarła to wszystko, co przez cały dzień robiła, i płacząc położyła się do łóżka.
Matka, przelękniona, zaczęła ją ściskać, całować po rękach, żeby jej powiedziała, co jej jest i czego pragnie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: